Witam serdecznie!

Nazywam się Sławomir Nosek, jestem rodowitym Krakusem z Nowej Huty!

Ukończyłem filologię germańską na UJ i od 2004 roku zajmuję się zawodowo turystyką oraz nauką języka niemieckiego.

Pilotuję wycieczki krajowe i zagraniczne oparte głównie o autorskie programy szyte na miarę według życzeń klienta. Od 2005 roku jestem pilotem wycieczek, emocjonalnie najsilniej związanym ze Wschodem Europy.

Posługuję się biegle:

  • niemieckim
  • angielskim

Dobrze znam:

  • rosyjski
  • ukraiński

Komunikatywnie:

  • czeski
  • słowacki
  • grecki
  • rumuński
  • serbski/chorwacki

Od 2012 roku jestem licencjonowanym przewodnikiem miejskim po Krakowie oraz Ojcowskim Parku Narodowym, a także przewodnikiem górskim beskidzkim i sudeckim. Posiadam zezwolenia na oprowadzanie w krakowskich obiektach historycznych, w tym po Archikatedrze Wawelskiej, muzeach Podziemia Rynku, Fabryka Schindlera oraz innych muzeach Grodu Kraka, a także licencje parków narodowych babiogórskiego, pienińskiego, magurskiego, bieszczadzkiego oraz ojcowskiego. Lubię opowiadać, z przymrużeniem oka, o historii, architekturze, sztuce czy przyrodzie. Dzielę się z turystami anegdotami o znanych mieszkańcach Krakowa, skandalach, absurdach życia w minionych epokach. Regularnie oprowadzam wycieczki po Starym, Mieście, Kazimierzu czy Podgórzu ale zachęcam również gości aby odwiedzili Nową Hutę oraz jurajskie okolice Krakowa z Ojcowskim Parkiem Narodowym na czele. Potrafię też być poważny, szczególnie kiedy opowiadam o tragediach minionych epok, totalitaryzmach XX wieku, II Wojnie Światowej, zbrodni Holocaustu, wysiedleniach lub walkach o wolność i niepodległość.

Oprowadzam po Małopolsce szlakami Beskidów, Pienin, Szlakiem Architektury Drewnianej, Szlakiem Orlich Gniazd, Pętlą Beskidzką w Beskidzie Śląskim i Pętlą Bieszczadzką oraz po górskich parkach narodowych. Pilotuję wycieczki do Wadowic, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wieliczki, Bochni, Zakopanego i na spływ Dunajcem oraz do Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Jako przewodnik górski najczęściej bywam na Babiej lub Baraniej Górze, Turbaczu, Trzech Koronach, Mogielicy, Tarnicy lub Radziejowej, to przykłady najczęściej wybieranych szczytów na jednodniowe wędrówki dla osób w każdym wieku. Jeśli organizujesz wycieczkę w góry to z przyjemnością zaopiekuję się Twoją grupą, zadbam o bezpieczeństwo, opowiem o krajobrazie, przyrodzie, historii czy etnografii, a dorosłym gościom wieczorową porą zacytuję anegdoty autorstwa ks. prof. J. Tischnera i innych góralskich filozofów.

Zajmuję się również edukacją turystyczną. We współpracy z Biurem Turystycznym Gaudeamus, które organizuje netuzinkowe wyprawy i kursy, prowadzę szkolenia dla przyszłych przewodników beskidzkich i pilotów wycieczek. I co jest szczególnie przyjemne to fakt, że po każdym kursie przybywa mi przyjaciół – ludzi pozytywnie świrniętych na punkcie gór, podróży i poznawania świata.

Oprowadzam turystów po Lwowie, do którego zawsze wracam jak do drugiego domu, odkrywając za każdym razem coś nowego: knajpę, sklep, targ, urokliwe podwórko, zatarty przedwojenny napis na kamienicy po polsku, niemiecku lub w jidysz lub nowy smakołyk znaleziony na sklepowej półce. Uwielbiam szwendać się po lwowskich bazarkach, jeść ukraiński barszcz, pielmieni i chałwę, pić azerską herbatę, wsuwać gruzińskie chaczapuri i tatarskie czebureki.

Bywam również w innych miastach Ukrainy, pokazując ślady dawnej Rzeczypospolitej wielonarodowej, wielokulturowej i wielowyznaniowej, jak również pokazywać współczesność i realia życia za wschodnią granicą. Oprowadzam po kresowych „polonicach”, przykładowo: domu J. Słowackiego w Krzemieńcu, śladami Brunona Schulza w Drohobyczu, Zamku Sobieskich w Olesku, twierdzach pamiętających wielkie bitwy i oblężenia: Kamieńcu Podolskim, Chocimiu czy Okopach Świętej Trójcy.

Prowadzę wyprawy w Karpaty Wschodnie na terytorium Ukrainy i Rumunii jak również wyprawy na Bałkany, Kaukaz, Syberię lub daleki wschód Azji. Wycieczki w Czarnohorę, Gorgany, Góry Rodniańskie, do Transylwanii i na Bukowinę realizuję niekiedy kilka razy w roku. Prowadziłem grupy na Howerlę, Popa Iwana, Pikuja czy Pietrosa Rodniańskiego. Od wielu lat odwiedzam również ziemie dawnego Wielkiego Księstwa Litewskiego: Podlasie i Litwę, na Białorusi zdarzyło mi się być jeden raz. Wielokrotnie pilotowałem wycieczki do Wilna, które lubię za cepeliny, zieleń i umiarkowaną jak na stolicę prowincjonalność, podobnie jak Troki i ich specjał karaimskie pierogi kibiny, na Suwalszczyźnie zabiorę Was na spływ kajakowy Rospudą, Czarną Hańczą lub Kanałem Augustowskim, a na Podlasiu przy babce ziemniaczanej, sękaczu lub mrowisku opowiem o życiu w rytmie filmu „U Pana Boga za Piecem”.

Kilkakrotnie odwiedziłem Macedonię, Albanię, Serbię, Bułgarię, Czarnogórę, Kosowo, Gruzję, Azerbejdżan, Armenię, a nawet Górski Karabach. Woziłem turystów samochodem po Tiranie i Atenach w godzinach szczytu oraz po górskich drogach Albanii, Macedonii i Grecji. Poznałem pachnący przyprawami Bombaj, oraz podróżowałem z grupą III klasą indyjskich kolei do stanu Goa, a w 2018 roku miałem niezwykłą okazję pilotować grupę do Moskwy, koleją transsyberyjską nad magiczny Bajkał oraz na niemające końca stepy Mongolii z noclegami w jurtach pod milionem gwiazd w towarzystwie stad koni i owiec. W 2019 roku natomiast prowadziłem grupę przez Wietnam, Kambodżę i Tajlandię. W Sajgonie zjadłem kilkanaście porcji zupy Pho – każdą w innej „garkuchni”, a w Bangkoku tyleż samo pad thaia. Azję lubię przede wszystkim od strony podniebienia. Pierwsze kroki w pracy w turystyce jeszcze na studiach stawiałem natomiast w Grecji, gdzie pracowałem jako rezydent dużego niemieckiego biura podróży.

Nie jestem w stanie określić dokładnie ilości wizyt na wschodzie, ale liczba pieczątek w paszporcie wskazuje, że granicę ukraińską przekroczyłem ponad 100 razy.

Zapraszam do kontaktu osoby indywidualne, firmy, organizacje, kluby, stowarzyszenia.

Pozdrawiam najmilszym w językach świata życzeniem szczęśliwej podróży – rumuńskim DRUM BUN!!!